Artykuły


Hodowcy z pasją na co dzień i od święta :) potrafią łaczyć wiele dyscyplin, żeby stworzyć coś co przynosi szczęście i radość wielu ludziom!

opublikowane: 7 lut 2012, 15:52 przez Ewa Nalepka   [ zaktualizowane 8 lut 2012, 09:44 ]

 

Firma ArcelorMittal jest firmą szczególnie dbającą o higienę i bezpieczeństwo pracy a tym samym swoich pracowników, którzy doceniając wiedze zdobytą podczas wielokrotnych szkoleń i konferencji oraz ugruntowaną wieloletnią pracą, postanowili zadbać także o najmłodszych. By proces edukacji rozpoczęty został jak najwcześniej pracownicy/wolontariusze zorganizowali dla dzieci ze Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Korzennej spotkanie o bezpieczeństwie na drodze. Temat ten jest o tyle aktualny, iż mamy sezon jesienno-zimowy, w czasie którego znacząco wzrasta liczba wypadków z udziałem pieszych, często nieoznakowanych przez co niewidocznych dla kierowców. Forma spotkania została specjalnie dobrana tak aby nie tylko przedstawić problem ale także by jak najcelniej trafił on do tego dość wymagającego grona słuchaczy.

Spotkanie zorganizował i przewodniczył mu Jerzy Nalepka, przy współpracy z Dyrektor szkoły Panią Agnieszkę Miłkowską. Jako ekspert w spawach bezpieczeństwa zaproszony został Kierownik Posterunku Policji w Korzennej Pan Tomasz Fortuna.
 

Spotkanie rozpoczęto od wyłonienia dzieciaka najszybciej przebiegającego przez pasy na przejściu dla pieszych. Wyłonienie zwycięzcy było o tyle trudne, gdyż zgłosiło się wielu ochotników. Następnie każdy z 55 uczestników spotkania został zaopatrzony w materiały potrzebne do wykonania zadania w postaci odblaskowych kamizelek ostrzegających i wodoodpornych flamastrów. Zadanie polegało na podpisaniu koszulek w sposób ładny i wyraźny oraz na jak najdokładniejszym odwzorowaniu logo firmowego Arcelormittal. Dzieci entuzjastycznie podeszły do tematu i zaczęły rysować nie tylko wskazane rzeczy ale także to co lubią najbardziej czyli serduszka, kwiatuszki, piłki oraz postacie bohaterów kreskówek.
 
Następnie wśród gwaru i śmiechu dopuszczony został do głosu przedstawiciel służb mundurowych, który objaśnił dzieciom zasady poruszania się po poboczu oraz przechodzeniu przez przejście dla pieszych oraz wyjaśnił celowość posiadania i używania podarowanych kamizelek. Dzięki temu na kolejne pytania o to kto szybciej przebiega przez przejście już nikt się nie zgłaszał, za to odzywał się chór głosów informujących, że po przejściu dla pieszych się nie biega!! tylko przechodzi.
Na koniec spotkania dzieciom zostały uroczyście wręczone firmowe upominki. Za co dzieci serdecznie dziękują
 Wolontariuszom dziękujemy pięknie za chęci, zaangażowanie oraz wolny czas poświęcony na realizację tego przedsięwzięcia. Szczególne podziękowania dzieci skierowały do fundatorów.
PS. Nadmienić należy że wolontariat zorganizowany został podczas wystawy gołębi i filmowany był przez Regionalna Telewizje Gorlicką.

EN

Prezydent FCI Jose Tereso z wizytą u małopolskich hodowców.

opublikowane: 26 lis 2010, 08:29 przez Ewa Nalepka   [ zaktualizowane 26 lis 2010, 12:23 ]

    
    W związku z organizowaną w tym roku 4. edycją Mistrzostw Świata „Wilcza 2010” oraz zbliżającą się Olimpiadą Gołębi Pocztowych „Poznań 2011”, Polska miała już po raz drugi zaszczyt i honor gościć Prezydenta Portugalskiego a zarazem Międzynarodowego Związku Hodowców Gołębi Pocztowych (FCI), pana Jose Tereso. Prezydent pragnął osobiście poznać słynącą z gościnności, zabytków oraz wspaniałych hodowców, Polskę. Na miasto, które okazało się najbardziej godne by gościć osobistość tak znacznej rangi została wybrana oczywiście dawna stolica królów Polski, Kraków. 
    
    Prezydent zawitał do nas ze swoimi najbliższymi współpracownikami: Vitor Manuel Santos i wiceprezydentem FPI Fernando Caetano, panom oczywiście towarzyszyły ich małżonki. Gości na lotnisku w Balicach uroczyście powitał Wice Prezydent PZHGP Tomasz Osiński oraz Prezes Oddziału Nowa Huta Wiesław Wojnarski. Niestety kapryśny klimat zafundował niemiłą niespodziankę w postaci zimnego wiatru i deszczu a nasi goście nie byli przygotowani na tak chłodne przywitanie, więc czym prędzej zostali zawiezieniu do hotelu. Hotel a raczej najsłynniejszej w naszym związku restauracji o wszystko mówiącej nazwie „Gołębnik”, gdzie zostali uraczeni najwykwintniejszymi smakołykami regionu małopolski. Czwartkowy dzień rozpoczęliśmy od obfitującego w wiele smakołyków śniadania, gdyż nie wiedzieliśmy co przypadnie do gustu naszym gościom. Następnie przyszła chwila na spotkanie z telewizją, które odbyło się na terenie posiadłości państwa Włosików, gdzie goście mogli zobaczyć polski sposób prowadzenia hodowli.   
Autokarem pojechaliśmy do Urzędu Miasta, gdzie już byliśmy oczekiwani przez Prezydenta Miasta Krakowa, pana Jacka Majchrowskiego oraz Przewodniczącego Rady Miasta Krakowa, Józefa Pilch. Goście zostali oprowadzeni po zabytkowym i jakże pięknym wnętrzu siedziby Urzędu. W Sali Obrad Rady Miejskiej zostały wyświetlone filmy o Krakowie kręcone z udziałem i za pomocom gołębi pocztowych. W Sali Portretowej przy skromnym poczęstunku nastąpiło wzajemne przekazanie podarunków i życzeń. Prezydent Majchrowski zapewnił o wspaniałej współpracy łączącej hodowców gołębi oraz władze miasta. 
Po oficjalnej części pobytu przyszła pora na zwiedzanie. Nasi goście byli bardzo zainteresowani wspaniałą architekturą Krakowa. Zachwyt wzbudziły zarówno Sukiennice jak i Kościół Mariacki a zwłaszcza jego wnętrze. Odpowiedni czas pozwolił naszym gościom usłyszeć i zobaczyć hejnalistę na Wieży Mariackiej wygrywającego znany na całym świecie Hejnał Mariacki. Będąc na Rynku goście mogli posmakować tradycyjnych przysmaków tj. krakowskie obwarzanki oraz góralskie oscypki. Oczywiście będąc w Krakowie nie mogliśmy nie pochwalić się najpiękniejszą siedzibą królów polskich, Wawelem. Gdzie na dziedzińcu przy chłodnym wietrze, ale w ciepłych promieniach słońca rozgrzewaliśmy zmarzniętych gości… zimnym piwem.
Później nastała pora obiadowa, więc skierowaliśmy nasze kroki w stronę najstarszej i najwykwintniejszej na świecie krakowskiej restauracji, Wierzynek. Gdzie w słynnej Sali Wierzynkowej zostaliśmy uraczeni doskonałymi potrawami tradycyjnej kuchni staropolskiej. Po tak obfitym posiłku potrzebny był mały spacer, więc udaliśmy się na Kazimierz, dzielnicę słynącą z zabytków kultury żydowskiej. Goście byli zachwyceni Krakowem nocą, ponieważ odpowiednie oświetlenie dodaje zabytkom jeszcze większej wyjątkowości i uroku. I tak powrotem do hotelu skończył się dzień pierwszy zwiedzania. 
     W piątek zwiedzający pojechali do Zabytkowej Kopalni Soli w Wieliczce, jedynej na świecie czynnej od średniowiecza. Miejsca, które w niezwykły sposób stworzyła natura i praca ludzkich rąk. W kaplicy św. Kingi nasi goście dali przepiękny pokaz swoich zdolności wokalnych śpiewając „ Ave Maryja”. A śpiewali tak, że ściany drżały a okoliczni przechodnie zatrzymywali się, żeby posłuchać. Wieliczka tak się spodobała zwiedzającym, że zajęła cały czas, zaplanowany także na inne rozrywki. Aż w końcu przyszedł czas, by Kraków pożegnał naszych portugalskich przyjaciół, którzy wyruszyli do miejscowości Wilcza, by obserwować Finał Mistrzostw Świata. 
     
    Możliwość poznania tak znakomitych ikon naszego sportu oraz pasji, jak Prezydent Jose Tereso czy Prezydent Fernando Caetano, zdarza się niezwykle rzadko i tylko nieliczni dostępują tego zaszczytu, dlatego te parę dni spędzonych w tak znakomitym towarzystwie jest nie tylko niezapomnianym przeżyciem, ale także obiektem zazdrości wielu hodowców. Miejmy nadzieje, że kolejną okazją do spotkania z Prezydentem FCI będzie obecność na Olimpiadzie Gołębi Pocztowych „Poznań 2011”, na której mam nadzieje go nie zabraknie. Dlatego tym bardziej zapraszam do obecności na organizowanej już po raz trzeci przez Polskę olimpiadzie
 
 
Ewa Nalepka

 

Bobowa Grunwaldem sławiona

opublikowane: 1 lis 2010, 05:17 przez Ewa Nalepka   [ zaktualizowane 1 lis 2010, 07:31 ]

                                                   „Bobowa Grunwaldem sławiona”
 
    Tegoroczny lipiec obfitował w wiele ciekawych wydarzeń i imprez. A wszystko to za sprawą przypadającej w tym roku rocznicy 600-lecia Bitwy pod Grunwaldem, w której obchody włączyła się cała Polska. Jubileusze o tak wielkim znaczeniu zdarzają się rzadko, dlatego tym bardziej dołożono wszelkich starań, aby były to jak najbardziej niezapomniane i pamiątkowe obchody.
     Współcześni historycy bitwę tę określają mianem wybitnej, mającej ogromne znaczenie dla losów średniowiecznej Europy. Zjednoczone wojsko Polsko-Litewskie w obronie ziemi i wiary stanęło na polach grunwaldzkich do walki z niezwyciężonym Zakonem Krzyżackim. Po zaledwie sześciu godzinach krwawych zmagań unia odniosła miażdżące zwycięstwo. Zwycięstwo choć okupione śmiercią wielu mężnych rycerzy na zawsze wpisane zostało w pamięć Polaków. Dlatego w 600 lat po tym wydarzeniu nadal napełnia nas duma za męstwo i odwagę naszych rycerzy. Zwłaszcza jeśli niektórzy z nich są nam bliżsi niż inni. Takim właśnie bohaterem dla mieszkańców gminy Bobowa jest Zygmunt Gryfita. Szlachcic wywodzący się z rodu Gryfitów herbu Gryf, który do walki z Krzyżakami wystawił 46 chorągiew rycerzy Bobowskich i sam poprowadził ich ku zwycięstwu. Mieszkańcy gminy bardzo pielęgnują pamięć o tym wydarzeniu, dlatego17 lipca 2010 postanowili uczcić pamięć o nich w wyjątkowy sposób.
     Obchody rozpoczęto uroczystą mszą św. odprawioną przez ks. Marian Jedynak w Kościele Parafialnym     w Bobowej. Następnie w uroczystym przemarszu poczty sztandarowe, władze miasta, zaproszeni goście oraz okoliczni mieszkańcy przeszli na teren Zespołu Szkól Ogólnokształcących w Bobowej, gdzie przy akompaniamencie Mazurka Dąbrowskiego podniesiono flagę państwową i tym akcentem otworzono oficjalną część obchodów. Następnie prowadzący Bogdan Krok przywitał zaproszonych gości: Burmistrza Miasta         i Gminy Bobowa pana Wacława Ligęza, Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej panią Barbarę Bartuś, Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej pana Witold Kochan, ks oraz dokonał prezentacji pocztów sztandarowych największych organizacji gminy Bobowa: szkól, straży pożarnej, policji i harcerzy, w sumie 17 sztandarów. Następnie przyszedł czas na przemówienia, a zaraz potem nastała ta najważniejsza, długo wyczekiwana przez wszystkich chwila. A mianowicie odsłonięcie obelisku upamiętniającego 600-lecie udziału Gryfitów         w Bitwie pod Grunwaldem. Czego dokonali burmistrz Wacław Ligęza, Kazimierz Kowalski, Barbara Bartuś. Przy dźwiękach poruszającej „Bogurodzicy” w powietrze wypuszczono gołębie pocztowe hodowców z sekcji Bobowa, które w uroczystym hołdzie wzniosły się nad pomnikiem a następnie zatoczyły kolo i pomknęły do swoich gołębników. Te podniebne akrobacje bardzo spodobały się licznie zgromadzonej publiczności, która swoimi oklaskami prawie zagłuszyła rozbrzmiewającą pieśń. Potem przyszedł czas na nieco mniej oficjalną część, czyli festyn, który miał miejsce na terenie Dworku w Jeżowie, do którego uczestnicy wyruszyli             w pochodzie.
     Pochód otwierała konnica Gryfitów, za którą jechały strojne bryczki zaprzężone w wspaniałe rumaki a na końcu dumnie kroczyli mieszkańcy poprzebierani w przepiękne stroje z epoki średniowiecza. Na festynie oczywiście królował motyw staropolski. Można było sprawdzić swoje umiejętności w strzelaniu z luku, spróbować kraśnych placków pieczonych na kamieniu oraz zobaczyć jak dawniej kobiety materiały tkały. Na scenie najpierw zaprezentowały się orkiestra dęta z Bobowej i Siedlisk, potem trzy zastępy Gryfitów, Trąbitów oraz rycerzy z Sanoka pokazały swoje umiejętności w turnieju. I patrząc na tak wielki kunszt sztuki zaciekle walczących rycerzy nie dziwota, że odnieśliśmy zwycięstwo pod Grunwaldem.
     Aż wreszcie przyszedł czas na licytacje trzech młodych ptaków podarowanych przez członków Polskiego Związku Hodowców Gołębi Pocztowych. Zarówno całkowity dochód z licytacji jak i datki zbierane do puszek podczas festynu zostały przeznaczone dla najbardziej poszkodowanych w tegorocznej powodzi mieszkańców gminy. Pierwszy pod licytacje poszedł gołąb należący do hodowcy Andrzeja Nowaka, będącego jednocześnie prezesem Sekcji Bobowa, który wylicytowano za największą kwotę. Nabywca jednak nie zamierzał otworzyć hodowli a tylko w ten sposób przekazać pieniądze na szczytny cel i dlatego zaraz po wręczeniu mu ptaka wypuścił go w powietrze. Następny gołąb został przekazany przez nowo wschodzącą gwiazdę naszego sportu a mianowicie hodowcę, Pawła Pawlaka. Wylicytował go burmistrz Ligęza, który swój nowy nabytek postanowił podarować młodemu acz ambitnemu hodowcy, Damianowi Apriaszowi. Trzeci i ostatni gołąb to prawdziwa perła w hodowli największego mistrza Bobowej, Jana Lacha, który dzięki swoim wspaniałym wynikom rozsławił naszą sekcje na arenie ogólnopolskiej. Został on nabyty przez Posła Witolda Kochan, który postanowił tym oto gołąbkiem wzmocnić hodowle hodowców ze swojego rodowitego Grybowa. W dalszej części imprezy zaplanowany był występ zespołu ludowego oraz koncert zespołu Vir a później to już zabawa do białego rana przy dźwiękach najbardziej znanych i lubianych piosenek.
     Podsumowując była to naprawdę świetnie zorganizowana impreza, która na lata wpisze się w pamięć uczestników za co należą się największe gratulacje dla organizatorów Burmistrza Miasta i Gminy Bobowa pana Wacława Ligęzy oraz Komitetu Organizacyjnego. Osobom, którym niestety nie udało się być na obchodach pozostaje żałować a co ich ominęło mogą zobaczyć w krótkiej relacji na stronie internetowej www. rtvg.pl
                                                                                                                 Ewa Nalepka





Pamięci „Dziadka”

opublikowane: 18 lut 2010, 23:13 przez Piotr Rutka   [ zaktualizowane 31 lip 2014, 09:49 przez Ewa Nalepka ]


1-4 of 4