Artykuły‎ > ‎

Prezydent FCI Jose Tereso z wizytą u małopolskich hodowców.

opublikowane: 26 lis 2010, 08:29 przez Ewa Nalepka   [ zaktualizowane 26 lis 2010, 12:23 ]
    
    W związku z organizowaną w tym roku 4. edycją Mistrzostw Świata „Wilcza 2010” oraz zbliżającą się Olimpiadą Gołębi Pocztowych „Poznań 2011”, Polska miała już po raz drugi zaszczyt i honor gościć Prezydenta Portugalskiego a zarazem Międzynarodowego Związku Hodowców Gołębi Pocztowych (FCI), pana Jose Tereso. Prezydent pragnął osobiście poznać słynącą z gościnności, zabytków oraz wspaniałych hodowców, Polskę. Na miasto, które okazało się najbardziej godne by gościć osobistość tak znacznej rangi została wybrana oczywiście dawna stolica królów Polski, Kraków. 
    
    Prezydent zawitał do nas ze swoimi najbliższymi współpracownikami: Vitor Manuel Santos i wiceprezydentem FPI Fernando Caetano, panom oczywiście towarzyszyły ich małżonki. Gości na lotnisku w Balicach uroczyście powitał Wice Prezydent PZHGP Tomasz Osiński oraz Prezes Oddziału Nowa Huta Wiesław Wojnarski. Niestety kapryśny klimat zafundował niemiłą niespodziankę w postaci zimnego wiatru i deszczu a nasi goście nie byli przygotowani na tak chłodne przywitanie, więc czym prędzej zostali zawiezieniu do hotelu. Hotel a raczej najsłynniejszej w naszym związku restauracji o wszystko mówiącej nazwie „Gołębnik”, gdzie zostali uraczeni najwykwintniejszymi smakołykami regionu małopolski. Czwartkowy dzień rozpoczęliśmy od obfitującego w wiele smakołyków śniadania, gdyż nie wiedzieliśmy co przypadnie do gustu naszym gościom. Następnie przyszła chwila na spotkanie z telewizją, które odbyło się na terenie posiadłości państwa Włosików, gdzie goście mogli zobaczyć polski sposób prowadzenia hodowli.   
Autokarem pojechaliśmy do Urzędu Miasta, gdzie już byliśmy oczekiwani przez Prezydenta Miasta Krakowa, pana Jacka Majchrowskiego oraz Przewodniczącego Rady Miasta Krakowa, Józefa Pilch. Goście zostali oprowadzeni po zabytkowym i jakże pięknym wnętrzu siedziby Urzędu. W Sali Obrad Rady Miejskiej zostały wyświetlone filmy o Krakowie kręcone z udziałem i za pomocom gołębi pocztowych. W Sali Portretowej przy skromnym poczęstunku nastąpiło wzajemne przekazanie podarunków i życzeń. Prezydent Majchrowski zapewnił o wspaniałej współpracy łączącej hodowców gołębi oraz władze miasta. 
Po oficjalnej części pobytu przyszła pora na zwiedzanie. Nasi goście byli bardzo zainteresowani wspaniałą architekturą Krakowa. Zachwyt wzbudziły zarówno Sukiennice jak i Kościół Mariacki a zwłaszcza jego wnętrze. Odpowiedni czas pozwolił naszym gościom usłyszeć i zobaczyć hejnalistę na Wieży Mariackiej wygrywającego znany na całym świecie Hejnał Mariacki. Będąc na Rynku goście mogli posmakować tradycyjnych przysmaków tj. krakowskie obwarzanki oraz góralskie oscypki. Oczywiście będąc w Krakowie nie mogliśmy nie pochwalić się najpiękniejszą siedzibą królów polskich, Wawelem. Gdzie na dziedzińcu przy chłodnym wietrze, ale w ciepłych promieniach słońca rozgrzewaliśmy zmarzniętych gości… zimnym piwem.
Później nastała pora obiadowa, więc skierowaliśmy nasze kroki w stronę najstarszej i najwykwintniejszej na świecie krakowskiej restauracji, Wierzynek. Gdzie w słynnej Sali Wierzynkowej zostaliśmy uraczeni doskonałymi potrawami tradycyjnej kuchni staropolskiej. Po tak obfitym posiłku potrzebny był mały spacer, więc udaliśmy się na Kazimierz, dzielnicę słynącą z zabytków kultury żydowskiej. Goście byli zachwyceni Krakowem nocą, ponieważ odpowiednie oświetlenie dodaje zabytkom jeszcze większej wyjątkowości i uroku. I tak powrotem do hotelu skończył się dzień pierwszy zwiedzania. 
     W piątek zwiedzający pojechali do Zabytkowej Kopalni Soli w Wieliczce, jedynej na świecie czynnej od średniowiecza. Miejsca, które w niezwykły sposób stworzyła natura i praca ludzkich rąk. W kaplicy św. Kingi nasi goście dali przepiękny pokaz swoich zdolności wokalnych śpiewając „ Ave Maryja”. A śpiewali tak, że ściany drżały a okoliczni przechodnie zatrzymywali się, żeby posłuchać. Wieliczka tak się spodobała zwiedzającym, że zajęła cały czas, zaplanowany także na inne rozrywki. Aż w końcu przyszedł czas, by Kraków pożegnał naszych portugalskich przyjaciół, którzy wyruszyli do miejscowości Wilcza, by obserwować Finał Mistrzostw Świata. 
     
    Możliwość poznania tak znakomitych ikon naszego sportu oraz pasji, jak Prezydent Jose Tereso czy Prezydent Fernando Caetano, zdarza się niezwykle rzadko i tylko nieliczni dostępują tego zaszczytu, dlatego te parę dni spędzonych w tak znakomitym towarzystwie jest nie tylko niezapomnianym przeżyciem, ale także obiektem zazdrości wielu hodowców. Miejmy nadzieje, że kolejną okazją do spotkania z Prezydentem FCI będzie obecność na Olimpiadzie Gołębi Pocztowych „Poznań 2011”, na której mam nadzieje go nie zabraknie. Dlatego tym bardziej zapraszam do obecności na organizowanej już po raz trzeci przez Polskę olimpiadzie
 
 
Ewa Nalepka

 
Comments